Uzytkownik Maciej Szmit w wiadomosci do grup
dyskusyjnych napisal:3905895D.67C93...@mail.iw.lodz.pl...
> Problem sprowadza sie do tego, ze nie ma pytania: "czy placic czy nie?"
tylko
> "czy placic sporo teraz czy bardzo duzo potem?" Jezeli szef firmy potrafi
to
> zrozumiec, to jest OK :)
> --
czytam ten watek od poczatku i stwierdzilem ze napisze cos od siebie. Ja
poprostu szefa zwolnilem. Zakres moich obowiazkow rosl w miare jedzenia i
nie bylo w tym nic dziwnego i blad byl po mojej stronie ze na to pozwolilem,
z ze w pewnym momencie nadarzyla sie okazja odejsc to porostu szef otrzymal
wymowienie, ja pozamykalem otwarte sprawy i good bye. Co firma na to:
stracila pracownika ktorego wychowala, ktory znal we firmie wszystko i
dobrego fachowca. Ta sytuacja powtorzyla sie 2 razy i w koncu zalorzylem
wlasna firme. Jest to oczywiscie ryzyko i do takiego odejscia tez nalezy sie
przygotowac, ale ja biorac pod uwage znajomosc rynku it nie przejolem sie
tym (zawsze prace znajde to nie problem). mozliwe ze moja firma nie jest
duza i nie ma wielu klientow ale sie rozwija. do takiego 'czynu' tez nalezy
sie lekko przygotowac. nie mozna zostac na lodzie. ale malo to robiliscie
fuch ??? czy jakis umow zlecen u znajomych ich znajomych itp. po malu
znajdzie sie grono osob ktore na ciebie licza i wtedy jest dobry moment a to
juz nie fucha tylko firma, wystawiasz rachunek i nie ma ze boli. kozysci:
nikt ci nie powie 'co robisz?' 'przyjdz dzis na 5:00' 'wyjdz po 20:00' 'zrob
to' 'zrob tamto'. wiadomo sa sytuacje kiedy trzeba cos zrobic po zatrzymaniu
sieci itp na to sie w branzy nie poradzi ale to nie to samo. druga kozysc
zarobiona forsa jest twoja i tylko twoja szef nie uszczypnie z niej ani
zlotowki (ja robilem wielomilionowe kontrakty a mialem z tego 1500zl/miech)
teraz jestem to w stanie zarobic w krotszym czasie. pozatym koszty
(samochod, telefony, sprzet komputerowy)
W brazy nie potrzeba wielkiego kapitalu gotowkowego na start, wiekszosc
forsy ktora zarabiam to uslugi. bardziej liczy sie kapital w klientach. przy
nadmiarze czasu zamias sie nudzic mozna odwiedzic klientow: tu kliknac tam
pomoc pani ksiegowej czy kasierce :) zapytac sie czy wszystko jest ok czy
czegos nie potrzeba (w 70% zawsze cos potrzeba) umowic sie, zrobic,
skasowac. mamy (w spolce) kilkanascie firm do obslugi z ktorymi mamy
podpisane umowy o dyspozycyjnosc. oni nie maja administratorow sa im
niepotrzebni. placa nam mniej niz potzreba otwarcia takiego stanowiska
(pensja+zus+premie+dodatki+podatki+chorobowe+...) a my no coz nie nazekamy i
nie odpalamy load monitor jak ktos patrzy co robimy. serwery same wstaja
same sie downuja, internetowe chodza nonstop, komputery jak sie sypia to sie
je wymienia albo naprawia sprzet to sprzet ma prawo sie popsuc.
a wszystko zaczelo sie od wywodow podobnych do waszych ....
sergiusz
|