przyjęty przez nasz umysł, gdyby po raz pierwszy, bez przygotowania, był nam zaprezen- .
- Przykro mi - powiedział Havelock. - Jeżeli pozwoli pan, to przekażę treść naszej rozmowy tam, gdzie na pewno zwrócą na nią uwagę.. - Niedźwiedziego sadła by wam-się saganek jeden i drugi napić! - Ba! Ojciec Cybek mówi też, że dobrze by było, bo może by się jako drzazga wyślizgła. Ale skąd tu dostanę? W Bogdańcu jeno by topór wziął, a pod barcią na noc przykucnął!. - Wiedzą. On też wie.. Nież brał udział w czechosłowackim ruchu oporu w Londynie, po wojnie został. - Zameldujemy się w hotelu Circle Ramada. To będzie nasz punkt kontaktowy - powiedział Harrington.. - Nie wiem. Myślę, że był czas, kiedy lękał się kolejnej inwazji geblingów. Ale nie sądzę, by tych dwoje pożądało ludzkiej krwi. Wcześniejsi władcy wzywali geblingów do wojny ze Stopy Niebios. Tych dwoje kryło się. Poza tym żaden król geblingów nie podróżował nigdy w towarzystwie ludzi. W każdym razie - żywych ludzi.. - Niczego więcej nie potrzebował - skwitował Havelock, prostując się na krześle..