bito tysiÄ…ce ludzi. .
Już sam Archipelag Ziemiomorza to głęboka alegoria - rozsiane po morzu wyspy są jak samotni, wyalienowani ludzie. Mieszkańcy Ziemiomorza są odizolowani, samotni, zamknięci w sobie. Ich stan jest taki, a nie inny, bo coś utracili - do pełnej szczęśliwości i spokoju psychicznego brakuje im utraconej Runy Królów z pękniętego Pierścienia Erreth Akbe. Samotność i alienacja mieszkańców Ziemiomorza uzewnętrznia się w fakcie ukrywania swych prawdziwych imion - ukrywania uczuć. Ujawnienie uczuć, tak jak i ujawnienie imienia, czyni człowieka bezbronnym, wydanym na cudzą łaskę. Elita Ziemiomorza, czarodzieje z Roke, pokonuje etapy trudnej, masońskiej wręcz inicjacji, dążąc do doskonałości - ta wyraża się między innymi w tym, że sprawny czarodziej bez wysiłku umie rozszyfrować prawdziwe, ukryte imię człowieka lub rzeczy i tym samym zdobyć władzę nad bliźnim lub materią. Ale zło - w książce przybierające postać gebbetha - bez wysiłku rozszyfrowuje prawdziwe imię Geda. Czyżby zatem czarodzieje poświęcali lata nauki po to tylko, by móc dorównać Złu? W pierwszym tomie trylogii mamy klasyczny problem Dobra i Zła, mamy też wyprawę - quest - bohatera. Ale quest Geda różnie się od zwykłych wypraw w Szare Góry - quest Geda to alegoria, to wieczne pożegnania i rozstania, wieczna samotność. Ged walczy o doskonałość w ciągłej walce z samym sobą i z samym sobą stacza ostatni, finalny bój, bój symboliczny - zwycięża, jednocząc się z się z pierwiastkiem Zła, akceptując jak gdyby dwoistość ludzkiej natury. Osiąga doskonałość, akceptując fakt, że pełno doskonałość jest nieosiągalna. Wątpimy nawet w osiągniętą już doskonałość Geda, i słusznie. Po "Wizard of Earthsea" następują "Grobowce Atuanu". "Grobowce Atuanu" prowadzą nas jeszcze głębiej w zakamarki psychiki, prowadzą prosto tam, gdzie autorka chce nas mieć. Oto atuański Labirynt, wzięty żywcem z archetypu, z kreteńskiego Labiryntu Minosa. Tak jak Labirynt z Krety, również Labirynt Atuanu ma swojego Minotaura - ale nie jest to potwór w stylu klasycznej sword and sorcery, potwór, który ryczy, pluje, kopie i obrywa uszy, śmiejąc się przy tym złowieszczo. Na to pani Ursula jest zbyt inteligentna. Minotaur atuańskiego Labiryntu to Zło czyste i skoncentrowane, Zło niszczące psychikę niepełną, niedoskonałą, nie przygotowaną na takie spotkanie.. Robimy po to, by energię przebudzić. Narządy zmysłu stają się. Umilkli zasłyszawszy łacinę Zych, Maćko i Zbyszko i schylili głowy przed mądrością opata, gdyż żaden ni jednego słowa nie wyrozumiał; on zaś toczył leszcze czas jakiś wokoło gniewnymi oczyma, a wreszcie rzekł: - Kto go wie, czy on i tu na mnie nie napadnie?. Aep cór aen tedd teuiel e gwen Yn blath que me darienn. - Nie ubawiłem się.. - A teraz?. Wych, licznych wspólnot, którymi usiana była Arabia Zachodnia. Bliski był jednak wy-.